Noclegi na szlaku Polskiej historii

Większość z nas Polaków bardzo dobrze jeszcze pamięta „Ogniem i mieczem”, gdzie dzielna zaledwie garstka w liczbie 14 tysięcy obrońców pod dowództwem księcia Wiśniowieckiego broniła się przed nacierającą zaciekle hordą tatarów, wraz z 200 tysięczną armią Bohdana Chmielnickiego, zwyciężyli oni przeto, a jakże i w glorii przeszli ciupasem na karty historii a wraz z nimi wspaniały zamek nad rzeką Gniezną, tym samym cały kompleks zabytków architektury wiązanej z tamtym okresem dziejów zachodniej Ukrainy, onegdaj Polskiej rubieży. Wspaniałe muzeum chwały polskiego oręża, zaś wokół bezkresne stepy przetykane zielenią pagórków. Nieopodal znajduje się zupełnie współczesny zamek a jest nim „Zimowy Sad „ , umiejscowiona w fabrycznej hali, niegdysiejszej fabryce cukru, sięgającej jednak czasów bardziej współczesnych, restauracja pełna dzikiej roślinności, w której to pod baldachimami rozlicznych palm i ogromnych fikusów można się rozkoszować blinami z kwaśną śmietaną i barszczem ukraińskim, który to z pewnością mógł być serwowany mieszkańcom warowni na „ Czarnym Szlaku „, miejscu o tyleż przedziwnym jako że jest to szlak zarówno handlowy jak i trasa podbojów polski. Nauka mówiąca o historii polski, patriotyzmu i chwały tu czuć że Polska brzmi dumnie. Dobry to pomysł na weekendowy wypad z bliskimi, przecież Ukraina nie Alaska, nie leży nazbyt daleko. Są tam również tanie hotele oferujące przysłowiowy wikt i opierunek gościom z Polski, co ciekawe po o wiele bardziej niższych cenach, aniżeli w Polsce. Noclegi tamtejsze to koszt średnio 1/3 tego co wydać trzeba na tożsamy w naszym kraju właśnie. Z drugiej zaś strony, można równie dobrze pokusić się o spanie pod gołym niebem, na polach namiotowych – które to również są na Ukrainie, chociaż wielu mogłoby się zdawać że wszystko co na wschód od Bugu, to dzicz nieopisana. Wcale tak nie jest, wręcz odwrotnie, a do tego niezmącone światłem miasta niebo i bezkresny horyzont stepów, który zapiera dech.