Mohenjo daro i Harappa zagadkowe miejsca
Oba miejsca w III tysiącleciu przed Chrystusem kwitły i tętniły życiem na takim poziomie że dzisiejsza cywilizacja może chylić czoło, miasta miały kanalizację, wodociągi, a nawet łazienki w domach, niemniej Mohendżo Daro i Harappa, zniknęły nagle z dziejów. Jedna z hipotez domniema, że skutkiem tego mogła być atomowa eksplozja. Gdyby to było prawdą, znaczyło by to iż starożytni byli bardzo technicznie zaawansowani ? Obie metropolie to dzieło zaginionej cywilizacji Darwinów, pieprzyku dodaje fakt że ów miejsca pokrywa radioaktywny pył w całości. Po dziś stwierdza się w tej części Pakistanu i Indii spory odsetek wad genetycznych dzieci i dużą śmiertelność nowotworową. Promieniowanie jest tak duże że zmusza rządy do izolacji ów miejsca. Odnaleziono tam dowody na eksplozję atomową sprzed 8 – 12.000 lat, tak mocną że powaliła gro budynków i uśmierciła blisko 0.5 miliona mieszkańców tego miejsca. Jak dotąd zgromadzone dowody kalkulują historie jako wiarygodną. Inskrypcje świątynne wskazują, że modlono się tam o zachowanie od światła, które nomen omen zniszczyło metropolie. Radioaktywny pył uwiarygodnia starożytny epos Mahabharata, opisujący atomową broń. Ponadto miejsca ów miast zalegają porozrzucane ciała, których ułożenie wskazuje że ludzie ci zginęli nagle, jakby na skutek nagłej katastrofy.
Jakie czynniki tego stan rzeczy były przyczyną? Dlaczego powodu szczątki ludzi nie uległy rozkładowi albo były przez zwierzęta zjedzone ? Wciąż, pomimo upływu wielu tysięcy lat, brakuje racjonalnie wytłumaczalnej, alternatywnej przyczyn zgonu mieszkańców tego miejsca. Odkrywane tam szkielety, który noszą ślady promieniowania po wielokroć przekraczające dopuszczalne obecnie normy i zalecenia, a również zalegające ów miejsca skrzepy, zwane potocznie : „czarnymi kamieniami”, są to stopione razem fragmenty ceramiki, dają niewyobrażalny obraz ogromu antycznej tragedii, ale skąd i jak ? Czyżby mają rację ci którzy twierdzą że nawiedzali nas UFO?