Czy możliwa jest turystyka kolejowa w Polsce ?
Ludzie powiadają coraz szerzej, że za niebawem szybka Polska kolej pojedzie nie jedynie z Pomorza i Warszawy, do Wrocławia albo na Śląsk. Coraz więcej słychać pogłosek, uzasadnionych zresztą że nasza krajowa kolej chce wraz z sąsiadami Czechami złączyć swoją sieć kolejowych linii, na których zresztą pociągi mogą rozwijać niebotyczną, jak dotąd na Polskie warunki prędkość aż 250 kilometrów na godzinę. Ów pogłoski opierają się zresztą zasadnie na lekturze listu intencyjny w tej sprawie, który został sygnowany przez adekwatnych ministrów infrastruktury obu państw. Szybkie pociągi „Pendolino” miałyby mieć trasy przez Wrocław do Pragi, a przez Katowice do Brna, Ostrawy oraz Austriackiego Wiednia. Obecnie w ministerstwie infrastruktury zajmują się właśnie pracami projektowymi i przygotowawczymi odnośnie wykupu gruntów, pod budowę zupełnie nowych torowisk, całość w końcowym efekcie niestety wyniesie grube dziesiątki milionów złotych. Turystyka jak wykazują statystyki krajów Europejskich dla kolei ma duże znaczenie, dowodem tego jest Hiszpania na przykład, kraj ten zresztą może poszczycić się, jak jeden z nielicznych największą siecią szybkich kolei. Na półwyspie Iberyjskim – Hiszpania sama długość szybkich kolei to bez mała pięć tysięcy kilometrów torów, dla porównania w Niemczech, długość ta wynosi mniej więcej cztery tysiące kilometrów. Tam gdzie rozwija się kolej, rozwija się prężnie także turystyka, jak wynika z powyższego. Tymczasem kolei przybywa groźny konkurent w Polsce, Lot mianowicie oferuje bilety do wielu Polskich : Kraków, Rzeszów, Szczecin, Wrocław, Poznań, Zielona Góra, Lublin, miast w cenie o połowę niżej aniżeli ceny biletów Kolejowych Intercity. Konkluzja jest zatem taka, aby kolej nie straciła, by turystyka kolejowa mogła nadal kwitnąć, niechaj więc koleje w Polsce się pospieszą z wybudowaniem szybkiego „Pendolino”, względnie też innego, super ekspresu, inaczej będzie z tego jedynie klops, czyli po zawodach.