Dziwne podróże Krecika
Znany wielu bohater, uprzednio Czechosłowackich animowanych kreskówek „ Krecik”, ma niebywałą okazję polecieć w kosmos, wraz z załogą Ostatniej, kwietniowej misji wahadłowca Endeavour. Ów maskotę – pluszowego Krecika weźmie w kosmos Amerykanin Andrew Feustel. Zdaniem przedstawicieli Czeskiej Akademii Nauk kosmiczne podróże ulubionej dziecięcej maskotki mają na celu zainteresowanie zagadnieniami kosmonautyki dzieci właśnie. Pluszowy Krecik o rozmiarach niespełna 20 cm, został specjalnie na ów lot spreparowany ręką jego autora Zdeńka Millera. Całość tej koncepcji jest jednym z elementów szerszej akcji promocyjnej, organizowanej wespół przez ambasadę Amerykańską i Czeską Agencję Kosmiczną. Istotnym faktem za wyborem ów postaci w promocji tego przedsięwzięcia była postawa kreowana prze ową postać dziecięcych bajek, czyli to że zawsze była ona bezkonfliktowa, nigdy nie ustosunkowywała się negatywnie, nigdy nie krzyczała a również nigdy na nikogo się nie złościła. Drugim argumentem jest fakt iż astronauta Feustel, dzięki swej żonie ma związki z Czechami, to dlatego zdecydował się wziąć w tę ostatnią podróż, co wybiera dla niego Czesi. "A wybrali oni dokładnie swojego Krecika", co prawda ów postać „Krecika” ,jako bohater kreskówki odbywał już podróże w kosmos w roku 1965 roku, ale tylko na ekranie filmowym w obrazie. "Krecik i rakieta", gdzie wzleciał on ku niebu w przypadkiem znalezionym pojeździe kosmicznym. Tym razem jednak to będzie real, dokładnie 19 kwietnia. Czas trwania ów ostatniej tego promu wyprawy będzie wynosił z założenia aż dwa tygodnie. Po powrocie prom zostanie oddany do muzeum, tym samym zamykając definitywnie erę lotów wahadłowców NASA, albowiem obecne wahadłowce nie będą już wykorzystywane do lotów, jako że są przestarzałe, a przez to mało bezpieczne i z ekonomicznego punktu widzenia mało przydatne. W związku z powyższym, łezka nie jednemu w oku się zakręci, zapewne za jakiś czas podróże w kosmosie wahadłowcami znów będą możliwe.