Dziwne noclegi na Oyomie

Cóż sprawia że niektórzy lądują na noclegi na Oyomie, acz nie mają zawału serca? Zawód miłosny wpływa na nastrój i prowadzi do dolegliwości serca, dając identyczny objaw jak zawał. To już pewne, iż złamane serce jest jednostką chorobową. Badacze / kardiolodzy z Miriam Hospital oraz Uniwersytetu Browna ostatnimi laty badali 70 pacjentów, u których jednoznacznie stwierdzili syndrom złamanego serca. Subiektywne poczucie odrzucenia, smutek rozstania, względnie kłótni wyzwalać mogą reakcje organizmu wyraźnie cechujące zawał mięśnia sercowego, wówczas pacjenci kwalifikują się na „noclegi” na intensywnej terapii. Identyczne amerykańskie badania i Szkockie prowadzone na dużą skalę przez okres 4 lat, potwierdziły że pacjenci zgłaszający się do szpitali ze wszelkimi objawami ataku serca, wliczając w to silne bóle klatki piersiowej, a również trudności w oddychaniu, cierpieli na syndrom złamanego serca, gdzie faktycznie co piąty chory wymagał natychmiastowej pomocy na intensywnej terapii. Co ciekawe, chociaż cierpienia były wyraźnie realne, prawdziwe, wszyscy pacjenci w dość szybkim przedziale czasu zdołali powrócić do pełni sił i zdrowia, zaś ich mięśnie sercowe nie uwidaczniały absolutnie żadnych trwałych ubytków, charakterystycznych prawdziwemu zawałowi serca. Co ciekawe, według danych naukowych te prawdziwe zawały serca maja miejsce zwykle porą zimową, gdy „złamane serca” są charakterystyczne dla pory wiosennej i letniej. Dokładne powody takowych reakcji organizmu na rozczarowania, smutek towarzyszący rozstaniom nie są jeszcze zupełnie zbadane i wyjaśnione. Jak dotąd wiemy jedynie, iż osoby zakochane i odrzucone wykazują emocje tak silne, że zdołają wywoływać niekontrolowane reakcje ciał ludzkich. Naukowcy domniemają iż przyczyną mogą być nagłe, ostre ekstrakcje hormonu stresu, również wprost do serca. Powstaje jednak problem natury socjologicznej, czy ów chorzy powinni trafiać na noclegi na Oyom kardiologiczny, albo uprzednią wizytę u psychologa?