Brytyjskie supermarkety
Brytyjskie supermarkety to dziwne miejsca, od kwietnia można kupić tam nawet używany samochód. Okazuje się że nie ma rzeczy nie możliwych, to co dotąd było domeną jedynie komisów, czy dealerów samochodowych jest teraz przejmowane przez supermarkety, gdzie kupujemy bułki, mleko i cukierki. Otóż 3 względem miejsca wszelakich rankingów i statystyk na świecie, detalista Tesco postanowił właśnie ziścić plany sprzedawania w sieci supermarketów używanych aut właśnie, póki opcja ta funkcjonować ma w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii. Całość miała swoją huczną premierę z dniem 3 kwietnia 2011 roku. Zdaniem Andiego Higginsona, szefa Ds. spraw detalicznego Handlu, giganta Tesco, z udzielonego wywiadu dla Brytyjskiej Daily Telegraph – wynika jasno, iż właśnie dzięki alternatywie sprzedaży pojazdów, udzielając temu miejsca parkingach własnych, oferowane tam auta mogą kosztować nawet do 20 procent mniej, aniżeli gdzie indziej. Kompania Tesco liczy na zyskowne profity z szacowanego aktualnie na ponad 24 mld funtów samochodowego rynku w samej tylko U.K. Każdy pojazd po przejściu stosownych badań Royal Automobile Club – RAC, będzie dostępny dla klientów, w aktualizowanej co tygodniowo ofercie w liczbie od 3000 tysięcy używanych samochodów. Pomimo relatywnie szybkiego rozwoju Tesco Polska , sieć ta intensyfikuje od początku otwierane nowych rodzajów sklepów, oferując również niecodzienne nowe usługi, które nie koniecznie uprzednio kojarzyły się z typową działalnością supermarketów jak : usługi finansowe w rodzaju pożyczki gotówkowe, kredyt na zakupy, karta kredytowa, względnie program Clubcard, to jednak projekt Tesco Cars na chwilę obecną nie będzie realizowany. Jak twierdzą w Tesco, opcja taka byłaby możliwa z chwila osiągnięciu odpowiedniej skali na rynku Polskim, jako że Tesco Polska to historia raptem15 lat, zaś w U.K bytność Tesco liczy się w latach zgoła kilkudziesięciu. Siłą rzeczy Tesco Polska to sklepów 370, zaś w Wielkiej Brytanii to 2,5 tysiąca, co najmniej.